yszny japoński makaron z miso, mirinem i boczniakami.
To szybkie i aromatyczne danie stanowi prawdziwą symfonię smaków!
Autor: Winnie Verswijvel | 26 września 2024 | Przeczytasz w 3 min
Makaron mogę po prostu jeść codziennie. Ta wersja łączy wiele japońskich smaków, takich jak miso, mirin i furikake. Wstępnie obgotowany makaron udon to jeden z moich ulubionych składników i każdego zachęcam, aby zawsze mieć jego zapas w domowej spiżarni. Gotuje się tylko dwie minuty i świetnie smakuje praktycznie ze wszystkim. Z produktów zastępujących mięso najbardziej lubię boczniaki ze względu na ich charakterystyczną teksturę podobną do mięsa. Jeśli wybierzesz wegańską przyprawę furikake, danie to będzie w 100% roślinne. I zapewniam: to wegańska kuchnia w najlepszym wydaniu.
Czas przygotowania: 20 minut
Liczba porcji: 2
Składniki:
250 g makaronu udon (wstępnie obgotowanego)
Duży pęczek świeżej kolendry (+ trochę do udekorowania)
2 łyżki tahini
½ łyżki miso
1½ łyżki sosu sojowego
Sok z 2 limonek
2 łyżki mirinu
½ ogórka pokrojonego w słupki
Olej roślinny do smażenia
150 g pokrojonych boczniaków
Sól i pieprz
2 łyżki furikake (może być wersja wegańska)
1 mała czerwona papryka, pokrojona na cienkie paski
Kilka kropli czystego oleju sezamowego
Przygotowanie:
- 1.
Zagotuj wodę w czajniku. Włóż makaron udon do dużej miski i zalej gorącą wodą. Pozostaw na 2 minuty i następnie odcedź. Okrągłymi końcówkami pałeczek rozwiń makaron i odstaw.
- 2.
Przygotuj sos, miksując w blenderze lub ręcznie kolendrę (zostaw trochę do dekoracji) z tahini, miso, sosem sojowym, skórką i sokiem z limonki oraz mirinem. Zalej makaron sosem i dodaj ogórka pokrojonego w słupki. Dobrze wymieszaj.
- 3.
Podgrzej olej na patelni na dużym ogniu i podsmażaj boczniaki do czasu, aż się zrumienią i będą chrupiące. Dopraw sporą szczyptą soli i pieprzu.
- 4.
Przełóż makaron do ładnej dużej misy i wyłóż na niego grzyby. Na koniec dodaj furikake i czerwoną paprykę, a także kilka kropli czystego oleju sezamowego i kolendrę.
- 5.
Podawaj makaron z limonką pokrojoną w łódeczki.
